- Grupy Prewencyjnego Wsparcia Szkół
- Problemy młodzieży
- Szybcy i wścieki - przestępczość wśród młodzieży
- Świat używek - UW, Europa, Polska:
- narkotyki
- tytoń
- alkohol
- fikcyjna walka z nałogiem w szkolach
- Prostytucja nieletnich:
- ponura statystyka
- przyczyny i skutki
- co robić zdaniem fachowców
- sankcje karne
ZAGADNIENIA BEZPIECZEŃSTWA DZIECI I MŁODZIEŻY
GRUPY PREWENCYJNEGO WSPARCIA SZKÓŁ
Program prewencyjnego wsparcia szkół zainicjowano w 2000 r. W realizacji programu we Wrocławiu uczestniczą: Komenda Miejska Policji, Wydział Edukacji UM we Wrocławiu, Straż Miejska, szkoły objęte programem, miejscowe parafie, MOPS, Rady Osiedli, Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM we Wrocławiu, Wydział Zdrowia UM Wrocławia. Cały program koordynuje specjalista Sekcji Prewencji KMP we Wrocławiu (szczegóły programu - strona www KMP we Wrocławiu).
W Polsce jest ledwie stu czynnych psychiatrów dziecięcych, nie ma systemu poradnictwa młodzieżowego.
Zadaniem grup jest podejmowanie pracy wychowawczej i działań prewencyjnych w celu ograniczenia wśród młodzieży i dzieci zjawisk patologicznych. Członkowie grup przeprowadzają pogadanki dla uczniów, spotkania z rodzicami i gronem pedagogicznym. Organizują czas wolny dla uczniów w formie zajęć sportowych i edukacyjnych. Dofinansowane są obiady i zakupy podręczników. Wyjazdy dla uczniów z rodzin najuboższych. Istotnym elementem programu są rozmowy z dziećmi i młodzieżą sprawiającą problemy wychowawcze.
Formuła programu jest otwarta, co oznacza że program można dostosowywać do zmieniających się potrzeb zainteresowanych podmiotów tworzących grupy wsparcia działające przy szkołach. Najczęściej są to: pedagodzy, rodzice, policjanci, strażnicy miejscy, katecheci i księża, radni osiedlowi.
Stronę finansową przejął Urząd Miejski Wrocławia, choćby z racji finansowania działalności szkół. Dodatkowe koszty operacyjne ponosi Policja (sprzęt, paliwo, itp.).
We Wrocławiu działa obecnie przy szkołach prawie 50 grup prewencyjnych (wykaz): połowa w podstawówkach, połowa w gimnazjach. Szacuje się, że dzięki grupom w szkołach jest średniorocznie o ok. 2000 mniej przestępstw.
Program grup prewencyjnego wsparcia szkół na osiedlu Huby zainicjowano w 2003 r. Grupa taka działa w Gimnazjum nr 17 (ul. Ślężna) i 21 (ul. Św. Jerzego). Bardzo prężnie, dzięki dyrekcji, grupa wsparcia funkcjonuje w Zespole Szkół Gastronomicznych (ul. Kamienna); w lutym 2006 r. odbyło sie pierwsze spotkanie GPWSz w Zespole Szkół Nr 2 (ul. Borowska).Grupa wsparcia sama ustala roczny plan tematyczny spotkań związany z przeciwdziałaniem określonym problemom. Grupy wsparcia spotykają się najczęściej raz w miesiącu (lub częściej w miare potrzeb). przedmiotem dyskusji są sprawy dotyczące danej szkoły, przy której działa grupa wsparcia. Raczej nie zaprasza się na takie spotkania młodzieży, która spowodowała określone incydenty na terenie szkoły - omawia się sposoby niedopuszczenia do ich ponownego zajścia.
Przykładowy przebieg spotkania (luty 2006 r.) z udziałem: policjant, przedst. rady rodziców, rady osiedla, samorządu uczniowskiego, zaproszono przedstawicieli straży pożarnej - ale ci nie mogli przyjechać na spotkanie, dyrekcja, pedagog szkolny. Spotkanie prowadziła pani pedagog (czasem spotkanie prowadzi pani dyrektor). Pani pedagog wpierw przedstawiła ostatnie działania szkoły ukierunkowane na pomoc dla dzieci najuboższych. Następnie omówiono kwestie związane ściśle z bezpieczeństwem tj. informacja o środkach uzależniających na terenie szkoły (brak przypadków). Ponieważ zauważono, ze młodzież w czasie przerwy opuszcza szkołę "na papierosa" poproszono policjanta aby zjawił się w patrolu w tym czasie. Zgłoszono problem kradzieży w szkołach - wnioskiem był monitoring. Ponieważ liczba kamer które szkoła może otrzymać nie jest wystarczająca (nie więcej niż 4) dyskutowano o możliwości dokupienia reszty kamer z innych środków niż gminne. Przedstawiono informację o planowanych dniach otwartych oraz informację o szkoleniach (pogadankach) na temat zasad pierwszej pomocy medycznej i zasad działania obrony cywilnej (duże zainteresowanie w szkołach tym problemem). Informacja o planowanych odczytach na temat działalności sekt.
Przykładowe materiały inicujące powstanie GPWSz (2006 r.) - pismo przewodnie dyrekcji szkoły (gif); propozycja programowa (gif).
PROBLEMY MŁODZIEŻY
Kwestia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, prawidłowego ich rozwoju psychicznego i emocjonalnego to sprawa priorytetowa dla każdej społeczności. Obejmuje ona sprawy bezpieczeństwa czynnego i biernego, wychowania i prewencji a coraz częściej i odpowiedzialności nieletnich za ich czyny zabronione prawem.
Pewne pojęcie o problemach i zachowaniach młodzieży dają prowadzone różnego rodzaju badania statystyczne. Wyłania się z nich najczęściej skomplikowany obraz młodych ludzi u progu dorosłości. Pośród danych statystycznych można wychwycić prawidłowości: są nimi bez wątpienia poziomy różnego rodzaju zachowań patologicznych zbliżone do średniej europejskiej - niestety, pod tym względem bez wątpienia dogoniliśmy Europę Zachodnią. Generalnie można powiedzieć, że mamy do czynienia ze zwiększoną przemocą seksualną, kiepskim samopoczuciem, znaczną ilością używek, brakiem oparcia w szkole, utratą autorytetu przez ojca.
Mowa o badaniach seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego, realizowanych przez TNS OBOP w roku 2004. na reprezentatywnej próbie 5173 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych. Badania były częścią bałtyckiego programu, w którym przebadano ponad 21 tys. 17- i 18-latków z Polski, ze Szwecji, z Norwegii, Islandii, Litwy, Estonii i Rosji.
- znerwicowani
Młodość nastolatków nie jest zbyt radosna. Dwóch na trzech nastolatków przyznaje, że "w ostatnim tygodniu martwiło się o zbyt wiele rzeczy naraz". Co drugi czuł się nieszczęśliwy, zdołowany, bezsilny. Ponad jedna trzecia miała problemy ze spaniem.
Młodzi dobrze oceniają swoje umiejętności, ich samoocena nie ucierpiała. Ale otoczenie odczuwają jako hamujące ich ambicje.
- skazani sami na siebie
Gdzie więc szukają pomocy? Komu mogą się zwierzyć? Prawie wszyscy otworzyliby serce przed przyjaciółmi, rówieśnikami. Rówieśnicy są dominującą grupą odniesienia, chociaż nie zawsze z punktu widzenia wychowania spełnia ona pozytywną funkcję. Katastrofalnie wypada szkoła - o swych kłopotach z nauczycielem pogadałoby tylko 5 proc. nastolatków. Szkoła nie jest żadnym autorytetem.
- rodzina
W badaniach nieźle wypadła rodzina. Dziewięciu na dziesięciu nastolatków stwierdziło, że rodzice się o nich troszczą. Podobnie jest z zaufaniem, przy czym tylko matka wypada dobrze od tym względem - do niej zwróciłoby się 57 proc. młodych. Ojca zaufaniem obdarzyłoby tylko 29 proc. badanych. To oznacza, że ponad dwie trzecie nastolatków nie ma w ojcu oparcia.
Połowa uczniów skarżyła się, że rodzice za mało z nimi rozmawiają, że ich nie rozumieją i nadmiernie kontrolują.
- używki
Badani przyznają, że ulegają presji grupy, na przykład gdy próbują używek. Co przekłada się na fakt, że alkohol pili praktycznie wszyscy - średnio mieli wtedy po 14 lat. Połowa robi to regularnie. Co ósmy młody miał kontakt z twardymi narkotykami (kokainą, amfetaminą itd.) - startują w wieku 17 lat, niemal co trzeci palił kiedyś "trawę" - zwykle od 16 lat. Regularnie pali co piąty nastolatek, okazjonalnie niemal drugie tyle.
- konflikty z prawem
Polscy młodzi często ryzykują, wchodzą w konflikt ze szkołą i domem, łamią normy społeczne. Trzech na czterech chodziło na wagary, co piąty urywał się z domu. Kilka procent przyznało się do kradzieży.
- przemoc seksualna
Aż 34 proc. nastolatków doświadczyło przemocy seksualnej, głównie ze strony rówieśników, co stanowiło pewnego rodzaju szok dla badających zachowania młodzieży (12 proc. nastolatków przyznaje, że sami byli sprawcami przemocy seksualnej).
Doświadczenie "miękkiego molestowania" ma 18 proc. polskich nastolatków. Prawie tyle samo padło ofiarą wymuszonego przemocą stosunku seksualnego (w tym oralnego lub analnego). Dla porównania, łączna liczba molestowanych w Estonii była identyczna (34 proc.), ale zgwałconych było trzykrotnie mniej niż w Polsce - 6 proc.!
Młodzież jest coraz bardziej agresywna, a ta agresja ulega seksualizacji. Już nie wystarczy, że gimnazjaliści koledze z podstawówki wsadzą głowę do muszli klozetowej. Teraz, żeby go upokorzyć, wymuszając np. kontakt oralny.
Młodzież korzysta z usług prostytutek. Jeszcze gorsze jest to, że sporo młodych (1,4 proc.) świadczy płatne usługi seksualne, tyle samo co w Szwecji, trzykrotnie więcej niż w Estonii. Tak jak w Szwecji to głównie męska prostytucja homoseksualna, uprawiana aż przez 2,2 proc. chłopców (głównie gorszych uczniów, z miast od 20 do 100 tys. mieszkańców). - Część robi to ze względu na ubóstwo, ale są i tacy, którzy chcą kupić np. nowy komputer, bo rodzice nie zgadzają się na wymianę dwuletniego.
Opracowano w oparciu o wyniki badań TNS OBOP; artykuł: Aleksandra Krzyżaniak-Gumkowska. Problemy polskiej młodzieży? GW z 17 marca 2005 r.
SZYBCY I ŚCIEKLI - PRZESTĘPCZOŚĆ WŚRÓD MŁODZIEŻY
Przestępczość wśród nieletnich to poważny problem obejmujący praktycznie wszystkie rodzaje przestępstw (włącznie z zabójstwami). Tylko w pierwszym kwartale 2005 r. na Dolnym Śląsku nieletni dokonali kilku tysięcy (!) przestępstw:
ogółem % nieletni gwałty 119 10% kradzieże 13 000 9% kradzieże z włamaniem 10 500 16% rozboje 1771 39% bójki 531 25% przestęp. przeciwko życiu i zdrowiu 580 23% narkomania 4136 17% Pełne statystyki przestępstw popełnianych przez nieletnich (1992-2004) - dane KG Policji
W całym kraju liczba czynów zabronionych prawem dokonanych przez nieletnich w 2004 r. przekroczyła 70 tys. i wykazywała tendencję rosnącą, zwłaszcza w grupie przestępstw związanych z uszkodzeniem ciała. Nie mogą zatem dziwić żądania wprowadzenie ostrzejszych kar także dla nieletnich:
- 2005 r., czerwiec - Przed Sądem Okręgowym rozpoczął się proces dziewięciu osób, w tym dwóch kobiet, oskarżonych o udział w bestialskim morderstwie dwóch nastoletnich sióstr we wrocławskim Śródmieściu. Oskarżeni mają od 20-30 lat (jedna z aresztowanych dziewcząt - 16 lat). Motywem zbrodni mógł być rabunek: z mieszkania dziewcząt zniknął sprzęt elektroniczny, który dzień po zabójstwie sprawcy próbowali sprzedać na alkohol i narkotyki. W czasie śledztwa pojawiła się jeszcze jedna wersja: motywem zabójstwa mogły być nieporozumienia związane z narkotykami. Starsza z sióstr - Natalia - miała znajomych wśród dilerów. W mieszkaniu jednego z znaleziono nich 3 tysiące porcji amfetaminy i brązowej heroiny. Niewykluczone, że mogło chodzić o jakieś rozliczenia.
- 2005 r., maj - W Głogowie policjanci pod zarzutem rozboju z użyciem przemocy i gróźb zatrzymali dwóch gimnazjalistów, którzy napadli na nastolatków, bijąc ich wpierw a potem zabierając pieniądze (w sumie 85 groszy). Ponieważ starszy z napastników ma 17 lat, stanie przed sądem i będzie odpowiadał jak dorosły (grozi mu do 12 lat więzienia). O losie młodszego zdecyduje sąd rodzinny i dla nieletnich.
- 2005 r., kwiecień - Do Sejmu wpłynęła podpisana przez 120 tys. osób petycja w sprawie zaostrzenie kar dla nieletnich. Są w niej żądania uniemożliwienia zawieszenia kar lub przedterminowych zwolnień z więzienia, wprowadzenia obowiązkowej odpowiedzialności nieletnich za najcięższe przestępstwa, zakazu noszenia w miejscach publicznych noży, siekier i innych niebezpiecznych narzędzi, a także kominiarek zapewniających anonimowość, usprawnienia działań organów ścigania. Akcja zbierania podpisów rozpoczęła się po ubiegłorocznych brutalnych morderstwach i pobiciach w krakowskiej Nowej Hucie (19-letniego Kamila bandyci uderzyli siekierą i poranili nożem kiedy siedział na ławce pod swoim blokiem na os. Kalinowym w Nowej Hucie. Przeżył, ale lekarze musieli mu usunąć część płuca; 23-letni Filip zmarł w sierpniu 2003 r. zadźgany nożem przed własnym blokiem. Niecały rok później grupa bandytów pobiła na śmierć 17-letniego Mateusza, który nad ranem wracał z dyskoteki w Multikinie. W październiku ubiegłego roku Paweł O. zginął zadźgany na chodniku pomiędzy wieżowcem, w którym mieszkał, a placykiem zabaw dla dzieci - sprawcami byli nieletni).
SWIAT UŻYWEK
Najbardziej wiarygodne wyniki badań skali zjawiska alkoholizmu, narkomanii i uzależnienia od nikotyny pośród młodzieży w państwach europejskich uzyskano w wyniku przeprowadzonych w roku 2003 badań w 35 państwach europejskich. Próba statystyczna objęła ponad 100 000 osób wieku 15-16 lat. Badania przeprowadzono w ramach ESPAD - European School Survey Project on Alcohol and Other Drugs. Wyniki badań są dostępne na stronie ESPAD (także w układzie wg państw).
Prawie każdy 15-16 latek co najmniej raz w życiu sięgnął po alkohol (83%), papierosy (66%), marihuanę (21%) i inne narkotyki (6%), środki uspakajające (6%). Na tym czarnym tle nie wypadamy najlepiej. Dane jednoznacznie wskazują, że w Polsce absolutnie nie zanotowano żadnego postępu w zwalczaniu uzależnień wśród młodzieży w latach 1999-2003.

NARKOTYKI
Niechlubne przewodnictwo pośród konsumentów narkotyków zajmują Czesi, Irlandczycy, Brytyjczycy, Szwajcarzy, Francuzi. W krajach tych ok. 44-40 proc. nastolatków przynajmniej raz sięgało po marihuanę bądź haszysz w okresie 30 dni poprzedzających badanie, a 8 proc. nawet po tabletkę ecstasy. Najmniej skłonna do sięgania po narkotyki okazała się młodzież w północnej i południowej Europie: w Finlandii, Szwecji, Norwegii a także w Grecji, Turcji i Rumunii poniżej 10 proc.
Kontakt z marihuaną lub haszyszem w Polsce ma ok. 18% młodych ludzi (średnia 21%). Kontakt z innymi narkotykami 7% (średnia 6%). Odrębną kwestią są środki uspokajające i nasenne przyjmowane np. z alkoholem. W tej dziedzinie zdecydowanie "wyprzedzamy" średnią europejska bijąc ją trzykrotnie - 17% (6%)! Alkohol i tabletki zażywało ok. 9% młodych ludzi (7%).
W 2006 roku w Hiszpanii podjęto radykalne kroki mające na celu ograniczenie narkomanii wśród młodzieży. Okolice hiszpańskich szkół partolowane są przez 3000 funkcjonariuszy policji i członków Gwardii Cywilnej. Ich obecność ma odstraszyć dilerów z miejsc uczęszczanych przez dzieci i młodzież. Dodatkowo akcja ma ograniczyć aktywność młodzieżowych gangów. Wcześniej policja podjęła akcję kontrolowania miejsc, w których młodzież zbiera się w celach rekreacyjno-rozrywkowych.
Jest to reakcja hiszpańskiego rządu na na alarmujące dane, dotyczące szerzenia się narkomanii wśród nastolatków. Wg Ministerstwa Zdrowia w Hiszpanii odnotowano największy na świecie wzrost spożycia kokainy - spożycie kokainy wśród młodzieży w wieku 14 - 18 lat w latach 1998-2004 wzrosło czterokrotnie (!). Nadto, co czwarty Hiszpan w wieku od 14 do 18 lat przyznaje, że w ciągu ostatniego miesiąca palił haszysz i twierdzi, że nie ma najmniejszych problemów z zaopatrzeniem się w ecstasy.
Wg danych EMCDDA Hiszpania należy do czołowych konsumentów kokainy w Unii Europejskiej - kokainę zażywało 4,7 proc. mieszkańców tego kraju w wieku od 15 do 35 lat. W krajach UE równie zatrważające dane odnotowano tylko w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o popularność ecstasy, Hiszpanię (gdzie zażywa ją 3,8 proc. osób w wieku od 15 do 35 lat) wyprzedzają tylko Wielka Brytania (6,9 proc.) i Czechy (5,9 proc.). Ok. 36 proc. Hiszpanów poniżej 30 roku życia próbowało haszyszu lub marihuany.
TYTOŃ
W konkurencji "tytoniowej" niechlubną palmę pierwszeństwa dzierżą młodzi ludzie z Grenlandii - w ciągu 30 dni przed badaniem 60 proc. spośród nich paliło papierosy. W takich państwach jak Niemcy, Austria, Bułgaria, Czechy, Rosja pali co drugi nastolatek. Najlepiej pod tym względem - poniżej 25 proc. - wypada Cypr, Islandia, Szwecja i Turcja.
W przypadku tytoniu, młodzież w Polsce pali tyle ile jej rówieśnicy w 35 krajach europejskich. Kontakt z papierosami deklarowało 67% osób (średnia 66%) a kontakt w ostatnim przed badaniem miesiącu 31% (średnia 35%).
ALKOHOL
W 30 spośród 35 objętych badaniem ankietowym krajów większość młodocianych była już w stanie upojenia alkoholowego przynajmniej raz w życiu. Co czwarty holenderski 15-latek spożywał regularnie alkohol - pił go przynajmniej raz w ciągu dziesięciu dni w okresie miesiąca poprzedzającego badanie. W Austrii, Belgii, na Malcie oraz w Wielkiej Brytanii dotyczy to co piątego 16-latka. Natomiast w krajach nordyckich - w Szwecji, Norwegii i Danii - podobne upodobania ma, bądź takie próby podejmuje, jedynie 3 proc. 15-latków.
Jeżeli chodzi o konsumpcję alkoholu w Polsce przez młodzież w okresie ostatnich 12 miesięcy to nie odbiega ona od wartości średnich z innych państw (co oznacza 85% osób, które pozytywnie odpowiedziały na pytanie o konsumpcję alkoholu). Podobnie jest z osobami, które deklarowały, że były pijane - 43% (wobec 53% w UE i innych krajach objętych badaniem).
"- Pijane dzieci trafiają do nas dwa, trzy razy w tygodniu, już prawie zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić. Najczęściej są to nastolatki, ale zdarzają się i młodsze dzieci, np. ośmiolatki" - Sylwia Świdzińska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. w szpitalu przy ul. Krasiewicza w Poznaniu.
DOSYĆ FIKCYJNEJ WALKI Z NAŁOGIEM W POLSKICH SZKOŁACH !
W Polsce tylko niektóre szkoły na serio potraktowały sprawę przeciwdziałania narkomanii i podjęły skuteczne środki ograniczenia tego zjawiska.
Do chwalebnych przykładów należy 1-wsze Społeczne Liceum Ogólnokształcąceprzy ul. Bednarskiej w Warszawie. W liceum tym, za zgodą Sejmu Szkolego (uczniów, absolwentów, nauczycieli, rodziców) dopuszczono możliwość badania próbek moczu uczniów i nauczycieli na obecność marihuany w organiźmie. W opinii dyrekcji i samorządu uczniów, te badania, chociaż żenujące dla wszystkich, nie są kolejną szykaną, lecz wymusza je przeświadczenie, że narkotyki są szczególnie groźne. Koszt jednego badania to ok. 25 zł. Zasady losowania do badania są jawne. W oparciu o nie, przez dyrekcję typowane są osoby do badania. Osoby wskazane moją prawo odmówić poddania się badaniu (zgoda rodziców nie jest potrzebna), jednak w przypadku odmowy ich nazwiska pojawiają się na dostępnej publicznie liście osób, które odmówiły takiego badania i informuje się o tym fakcie rodziców uczniów. W przypadku stwierdzenia obecności narkotyku (jeżeli ktoś palił w ostatnich dniach), osoba u której go stwierdzono podpisuje kontrakt, w którym zobowiązuje się do kolejnych dobrowolnych kontroli. Jeśli dadzą one wynik pozytywny uczeń lub nauczyciel zostanie usunięty ze szkoły.W roku 2005 przebadano 60 osób. Kilkakrotnie zdarzyło się też, że wytypowani do badań sami przyznawali się, że palili marihuanę. U kilku uczniów wykryto dwukrotnie obecność narkotyków, zostały więc relegowane ze szkoły.
Tym śladem chce podażąć wielkopolski urząd marszałkowski. W styczniu 2006 r. szef Departamentu Ochrony Zdrowia w Wielkopolskim Urzędzie Marszałkowskim oświadczył, że ma już dosyć fikcyjnej walki z nałogami w szkołach. Dlatego też każda szkoła, która zgłosi taką potrzebę otrzyma narkotesty i alkomaty. Przy okazji, będzie można pokazać które szkoły chcą walczyć z uzależnieniami wśród swoich uczniów. Odpowiedni sprzęt i robione wyrywkowo badania uczniów mają pokazać skalę problemu. Wtedy wiadomo, co mówić rodzicom, z czym w szkole walczyć i jak pomóc tym uczniom, którzy zetknęli się już z alkoholem i narkotykami. Badania mają być wykonywane za zgodą rodziców i uczniów, i robione w szkole tak, by nie było wiadomo, kto był czy jest badany.
Tylko ktoś niepoważny lub niezorientowany może zapewnić rodziców, że szkoła jest wolna od narkotyków.
"Kilka lat temu w poznańskim VII LO była grupa uczniów, która miała problemy z narkotykami. - W porozumieniu z radą rodziców sama kupiłam narkotesty - mówi Elżbieta Stryjakowska, dyrektor szkoły. - Potem wzywaliśmy rodziców poszczególnych uczniów, którzy na szczęście zgadzali się na badania, i robiliśmy te testy. Choć było to dla mnie ciężkie przeżycie, dziś wiem, że było warto. W porę pomogliśmy grupie uczniów, zdali maturę, teraz kończą już studia - opowiada. O pomyśle Urzędu Marszałkowskiego Stryjakowska mówi krótko: - Jeśli ten program ma pomóc, a nie tylko doraźnie odhaczyć problem, to jestem za. Tym bardziej że szkoły na taki sprzęt nie mają funduszy." - źródło: Aleksandra Przybylska: Narkotyki i alkohol w szkole: koniec udawania ? GW z 13 stycznia 2006 r.
"Moja heroina. 25-lat nałogu" - Jestem lekarzem psychiatrą. Od wielu lat jestem uzależniony od morfiny i heroiny. Ten wstęp nie jest literacką prowokacją. To prawda (Maciej Kozłowski - Gazeta Wyborcza z 3 lipca 2003 r.)
"Narkotykom powiedz nie" - Jak rozpoznać czy dziecko bierze narkotyki, jak mu pomóc jeśli już jest uzależnione. Dzieci sięgają po narkotyki z ciekawości i pod wpływem mody. (Anna Worsztynowicz - Wieczór Wrocławia z 9 czerwca 2002 r.)
Narkotyki i Ty - strona www.
PROSTYTUCJA NIELETNICH - PROBLEM KTÓREGO NIE MA?
PONURA STATYSTYKA
Generalnie niewiele wiemy o prostytucji nieletnich, zgadzają się z tym i policjanci i naukowcy, a także wolontariusze zajmujący się dziećmi które dotknął ten problem. Oficjalna statystyka to tylko wierzchołek góry lodowej pokątnego procederu. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że prostytucja nieletnich jest w Europie jednym z trzech najbardziej dochodowych biznesów. Przychody z tego tytułu szacuje się na 40 mld euro rocznie.
Coraz więcej prostytutek to dzieci z tzw. dobrych domów. W przeciwieństwie do dorosłych, młodzi zbierają na lepsze kosmetyki lub ubrania. Policjanci i naukowcy podkreślają bezradność szkół i rodziców.
Oficjalnie policja w Polsce zatrzymuje rocznie ok. 200 nieletnich uprawiających prostytucję; głównie dziewcząt, ale też kilkunastu chłopców.
Te liczby nie obejmują jednak np. czternasto- czy piętnastoletniech dziewcząt, które na dyskotekach opłacają się szybkim seksem za parę drinków albo narkotyki. Podobnie jak tych, co w miejscowościach wczasowych odwdzięczają się tym samym za dziesięć euro albo jakiś ciuszek. Albo chłopców, którzy kręcą się przy miejskich szaletach czekając na homoseksualnych mężczyzn gotowych zapłacić za seks.
Kiedy w 2002 r. roku policja zatrzymała na autostradzie między Wrocławiem a przejściem granicznym w Olszynie dwie czternastolatki profesjonalnie obsługujące kierowców ciężarówek, sprawa była głośna w całym kraju i do dziś można jej opisy znaleźć w opracowaniach kryminologicznych jako przykład dziecięcej prostytucji. Tymczasem każdego roku z domów ucieka ponad 5 tysięcy dzieci od 13 do 15 roku życia i nikt nie wie, jak wiele z nich płaci samym sobą za mieszkanie, jedzenie albo podwiezienie autem. Do tego dochodzą jeszcze dzieci pracujące w agencjach towarzyskich.
Najmłodsze prostytutki we Wrocławiu mają 10 lat. Taką ponurą informację w styczniu 2006 r. prasie przekazała siostra Goretti Nowak z Misji Dworcowej. Zakonnice i wolontariat z tego stowarzyszenia od lat walczą z prostytucją na wrocławskim dworcu.
Wg doktora Kurzępy, który badał losy nieletnich prostytutek obojga płci, skutki młodzieżowej prostytucji są tragiczne: - Z grupy tych, którzy sprostytuowali się kilka lat temu, część już nie żyje – powiedział - inni są w zorganizowanych grupach przestępczych, a jeszcze inni są pacjentami wymagającymi terapii z powodu uzależnienia od alkoholu, narkotyków albo od seksu.
PRZYCZYNY I SKUTKI
W maju 2003 r. koło Jeleniej Góry odbyło się seminarium dla polskich i niemieckich specjalistów prewencji kryminalnej na temat „Prostytucja nieletnich specyfika zjawiska, przyczyny, zapobieganie”. Specjaliści wskazywali na grupy czynników sprawczych zjawiska prostytucji nieletnich: przemiany obyczajowe, upadek autorytetów szkoły i rodziny, wszechobecność seksu w masowej kulturze, wyidealizowany jego obraz, to wszystko sprzyja wpadaniu dzieci w pułapkę prostytucji. Dorośli nie bardzo wiedzą co z tym zrobić.
- kultura pozoru
Zdaniem Jacka Kurzępy z Uniwersytetu Zielonogórskiego - łączącego pracę naukowca i terapeuty- rozwojowi dziecięcej prostytucji sprzyja kultura pozoru - czyli telewizja, reklama, kolorowe pisma dla młodzieży - kreując świat, w którym gwiazdy zarabiają wielkie pieniądze, uprawiają seks bez ograniczeń, wszystko jest kolorowe i piękne. Seks jest wszechobecny w mediach, w ulicznych reklamach, a jego uprawianie przedstawiane jako coś łatwego, przyjemnego i pozbawionego konsekwencji. Kontrast między tym, co dzieci dostrzegają wokół siebie, w domu, w szkole, na podwórku, w zwykłym szarym bałaganie, brudzie ubóstwie, a tym, co pokazuje telewizja, kolorowe magazyny czy reklama sprawia, że szukają tego kolorowego, wyidealizowanego świata. Prostytucja wydaje się wielu najprostszym sposobem szybkiego zarobienia pieniędzy, upodobnienia się do gwiazd muzyki albo kina, modelek czy bohaterów seriali. Dzieciom trudno oprzeć się pokusie, żeby szybciej dogonić zachodni dobrobyt. Za wszelką cenę.
- powstanie agencji towarzyskich i seksbiznes
W opinii specjalistów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, powstawanie agencji towarzyskich po roku 1990 sprzyja prostytuowaniu się młodzieży. Agencje organizują proceder, zdarza się, że uczennice szkół mieszczących się w pobliżu agencji przychodzą tam pracować od razu po lekcjach, a nawet wpadają w czasie długich przerw na szybki seks za kilkadziesiąt złotych. Piętnastoletnia prostytutka nie jest niczym nadzwyczajnym. Nawet jeśli policja je tam znajdzie poinstruowane przez właścicieli twierdzą, że znają tu kogoś i przyszły w jakiejś sprawie.
W dyskotekach naganiacze w różny sposób werbują do burdeli kilkunastoletnie dziewczęta, na dworcach proponują pomoc zrozpaczonym, wystraszonym, a często po prostu głodnym uciekinierkom z domów. Naganiacze coraz częściej pojawiają się na internetowych czatach i tam szukają kandydatek do zawodu.
2005 r., marzec - Sąd w Świdnicy zdecydował o aresztowaniu kilku mężczyzn na trzy miesiące. Są podejrzewani o uwięzienie młodej kobiety, nakłanianie do uprawniania prostytucji oraz zmuszanie do zmiany zeznań. Klub erotyczny działał w Ząbkowicach Śląskich rok czasu. Jego właściciele w brutalny sposób zmuszali młode kobiety do nierządu. Bili je i szantażowali. Panowie wpadli, kiedy jedna z młodych mieszkanek Bielawy nie ugięła się przed szantażem. Mimo gróźb postanowiła zgłosić sprawę na policję. Zanim to zrobiła, została pobita i uwięziona na kilka dni.
- nieograniczony dostęp do Internetu
Organizacje pomagające dzieciom uważają, że jednym z największym zagrożeń dla dzieci jest Internet, w którym bez trudu anonimowo można znaleźć ludzi gotowych płacić nieletnim za seks lub agencje towarzyskie oferujących dorastające dziewczęta.
- bezradna szkoła
Najczęściej w szkole, w gimnazjum wszyscy wiedzą, skąd gimnazjalistki wywodzące się z biednych rodzin mają pieniądze. Nikt nie potrafi jednak znaleźć sposobu, żeby je z tego wyciągnąć. Ale też nikt się specjalnie nie stara.
- Nikt w szkole nie umiał sobie z nimi poradzić - opowiada nauczycielka gimnazjum z K. - Przychodziły na lekcje albo i nie przychodziły. Czasami były pijane, czasem oszołomione jakimiś narkotykami. Ubierały się jak dorosłe, w drogie ciuchy, były umalowane, nosiły biżuterię. Potrafiły wyjść bez słowa w połowie lekcji, powiedzieć nauczycielce "odp… się”, kiedy próbowała je zapytać. Dyrektor stosował "metody wychowawcze”, to znaczy nie karał za wybryki, żądał, żeby stawiać im pozytywne oceny i wyjaśniał, że nie chce dziewcząt zniechęcać, bo jeśli przestaną chodzić do szkoły, mogą zupełnie zejść na złą drogę. Nikt nie miał wątpliwości, że idzie mu o spokój: niech skończą szkołę i pójdą sobie. A rodzice? Żadnego kontaktu ze szkołą, to były zresztą rodziny z pogranicza patologii.
- zmiany obyczajowe, gospodarcze
Dorośli, ukształtowani w innych niż obecne warunkach, często nie są w stanie dostrzec zagrożenia, bo nie mieści się ono w ich percepcji. Rodzice nie protestują, kiedy kilkunastolatki wracają do domu nad ranem. A dziewczęta bardzo szybko przekonują się, że wszędzie są mężczyźni gotowi im płacić. Jeżeli do tego rodzice boją się zapytać, skąd dzieci mają pieniądze, biżuterię, drogie ubrania, nie sprawdzają, jakie strony ich dzieci oglądają w Internecie, z kim rozmawiają w sieci na GG - prawdopodobieństwo że ich dziecko będzie miało kłopoty rośnie.
CO ROBIĆ ZDANIEM FACHOWCÓW?
- ścigać sutenerów organizujących proceder,
- twardo traktować dorosłych klientów prostytuujących się dzieci,
- największy nacisk położyć na profilaktykę i uświadamianie zagrożeń,
- blokować drogi, którymi nastolatki najczęściej zmierzają do prostytucji.
Z jednej strony trzeba oddziaływać na młodzież, uświadamiać zagrożenia, przekonywać, że świat z telewizji, reklam i kolorowych pism jest fałszywy.
Z drugiej strony blokować możliwości. Przede wszystkim rodzice muszą być czujni, nie wolno im liberalizować opieki rodzicielskiej, powinni sprawdzać dokąd chodzą ich dzieci, jakie strony w internecie oglądają, z kim rozmawiają na czatach. Rodzice muszą być świadomi zagrożeń i nie liczyć na to, że ominą one ich dzieci.
- na podstawie: Wojciech Jankowski - "Słowo Polskie"" z 13 i 15 maja 2003 r.; Wypowiedzi Jacka Kurzępy podczas seminarium: „Prostytucja nieletnich specyfika zjawiska, przyczyny, zapobieganie”.
Rok 2006 na Dolnym Śląsku został ogłoszony przez sejmik województwa rokiem Przeciwdziałania Prostytucji Nieletnich.
W związku z tym ruszyła akcja pomocy prostytuującej się młodzieży i kampania społeczna uświadamiająca skalę tego zjawiska, a także źródła zagrożeń. To jedyny tego typu program w kraju. Pieczę nad programem sprawuje urząd marszałkowski, który na ten cel przeznaczył 500 tys zł.
Organizatorzy akcji chcą zbadać skalę zjawiska, szkolić pracowników oświaty i osoby pracujące z dziećmi. Chcą też zdobywać fundusze unijne dla placówek zajmujących się przeciwdziałaniem prostytucji nieletnich.
SANKCJE KARNE
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz.U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 z póź zm. w części szczegółowej wymienia przestępstwa i sankcje karne za czyny przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości (art. 197-205) tj. gwałty stosunki z nieletnimi, publiczną prezentacja treści pornograficznych, sutenerstwo itp.
Art. 199 § 3 - Karze (określonej w § 2) podlega, kto doprowadza małoletniego do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, nadużywając zaufania lub udzielając mu korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy.
Art. 200 § 1. - Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej 15 lat wykonanie czynności seksualnej.
Art. 204 § 1. - Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. (...)
§ 3. Jeżeli osoba określona w par. 1 lub 2 jest małoletnia, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.