strona wrocławskiego osiedla HUBY

Forum | Zdjęcia | Galeria handlowa
HAŁASsmall logo

RAPORT NIK O HAŁASIE W MIASTACH - 2002

Najwyższa Izba Kontroli, na wniosek sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, przeprowadziła w 2002 r. kontrolę, która miała odpowiedzieć na pytanie:
jak organy administracji publicznej i inne jednostki organizacyjne wywiązują się z obowiązku ochrony przed hałasem.
Okazało się, że w większości polskich miast poziom hałasu znacznie przekracza dopuszczalne normy. Zdaniem NIK, winę za to ponosi zarówno administracja rządowa, jak i samorządowa.

W opinii wiceprezesa NIK Zbigniewa Wesołowskiego temat hałasu jest tak samo ważny, jak czysta woda i świeże powietrze. Najskuteczniej z hałasem walczy się w Poznaniu, Szczecinie, warszawskiej dzielnicy Praga-Południe. Najgorzej w Łodzi i Pułtusku.

Mieszkańcy Polski są najbardziej narażeni na hałas komunikacyjny. I dotyczy to zarówno dużych aglomeracji, jak również mniejszych miast i miejscowości położonych przy drogach.
W budynkach mieszkalnych zlokalizowanych w pobliżu dróg poziom hałasu znacznie przekraczał dopuszczalne normy. Pomiary wykonane w 31 punktach na terenie 13 miast wykazały, że jego dopuszczalny poziom był przekraczany zarówno w dzień, jak i w nocy o średnio 12,2 decybela.
Przy czym nie ma istotnej różnicy, czy dom położony jest przy głównych ciągach komunikacyjnych w dużych aglomeracjach miejskich, czy w mniejszych miastach. W Gdańsku np. poziom hałasu wynosił 77,4 dB (dzień) i 63,3 dB (noc), w Białobrzegach zaś odpowiednio 75,8 dB i 73,8 dB.

Zarządcy dróg zajęci łataniem dziur nie zaprzątają sobie głowy budowaniem kosztownych ekranów akustycznych. W wyniku pomiarów wykonanych w ramach Programu Państwowego Monitoringu Środowiska, przeprowadzonych w 700 punktach (1999 r.) i 900 punktach (2000 r.) Inspekcja Ochrony Środowiska stwierdziła przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu w 95 proc. przypadków w roku 1999 i w 87 proc. w 2000.

Z ustaleń NIK wynika, że organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego nie zapewniały w wystarczającym stopniu warunków dla realizacji zadań w zakresie ochrony środowiska przed hałasem.

1) Brak było opracowanych programów zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska, które określałyby zakres i metody działań dla zmniejszenia hałasu. I tak na przykład: spośród pięciu województw objętych kontrolą tylko jedno - małopolskie - miało opracowany i uchwalony program zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska.

2) Połowa kontrolowanych gmin nie miała studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które powinno stanowić podstawę do sporządzania lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego, uwzględniających ochronę przed hałasem.

3) NIK stwierdziła również, że wojewodowie i rady powiatów nie wykorzystywały istniejących możliwości w celu ochrony środowiska przed hałasem, np. nie podejmowano działań zmierzających do utworzenia obszarów ograniczonego użytkowania. Poza uwarunkowaniami ekonomicznymi, zdaniem NIK, przyczyną tej sytuacji był fakt, że przepisy prawa nie określały szczegółowo zasad tworzenia tych obszarów.

4) Zarządcy dróg lekceważą artykuł 62 prawa budowlanego, który zobowiązuje ich do okresowych kontroli stanu technicznego nawierzchni i badania poziomu hałasu na drogach nowo wybudowanych lub zmodernizowanych.

Kontrola wykazała, że jednostki zarządzające drogami nie prowadziły pomiarów i nie posiadały informacji o warunkach akustycznych panujących na drogach. Konkretne działania zmierzające do ograniczenia uciążliwości hałasu podejmowane były jedynie w przypadkach budowy lub modernizacji dróg, gdy obowiązek taki wynikał ze sporządzonej oceny oddziaływania na środowisko. Oznacza to, że na znacznej części dróg krajowych (98 proc.) nie zwalczano hałasu. Zdarzały się także przypadki oddania do użytku dróg pomimo niewykonania wszystkich urządzeń chroniących środowisko i mieszkańców przed nadmierną emisją dźwięku. Zarządcy dróg nie wykazywali także wystarczającej dbałości o stan już istniejących urządzeń chroniących środowisko przed hałasem.

Na klimat akustyczny miast wpływ wywierają także zakłady przemysłowe, z których połowa emituje ponadnormatywny hałas. Wykazały to badania poziomu hałasu przemysłowego przeprowadzone przez Inspekcję Ochrony Środowiska - w ramach cytowanego wcześniej PPMŚ. W 1600 punktach (zarówno w 1999 r., jak i 2000) stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu emisji dźwięków w 45 proc. (1999 r.) i 48 proc. (2000 r.) przypadków. Spośród jednostek objętych kontrolą NIK, 60 proc. nie przestrzegało ustaleń zawartych w decyzjach o dopuszczalnym poziomie hałasu. Znakomita większość zakładów skontrolowanych przez NIK realizowała działania zmierzające do zminimalizowania emitowanego dźwięku. Wyniki badań pokazują jednak, że były one niewystarczające, chociaż do pewnego stopnia przyczyniały się do zmniejszenia uciążliwości hałasu.

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że działalność Inspekcji Ochrony Środowiska związana z ochroną przed hałasem komunikacyjnym była niewystarczająca i ograniczała się w większości przypadków do rejestracji zjawisk. Wśród jednostek skontrolowanych przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska nie było podmiotów zarządzających drogami, nie były one również uwzględniane w prowadzonej przez WIOŚ ewidencji. W latach 1999-2000 Inspekcja Ochrony Środowiska skontrolowała 2900 jednostek emitujących hałas, wydając: sześć decyzji wstrzymujących działalność zakładu ze względu na emisję hałasu, 10 - wyznaczających termin usunięcia zaniedbań lub naruszeń oraz 764 - o karach pieniężnych. Kary nakładane przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska (w 2000 roku było to ogółem 5 mln zł) często nie są, niestety, egzekwowane.

(oprac. na podstawie artykułu Beaty Kalinowskiej. Za głośno z lutego 2002 r.).

 

About Us | Site Map | Privacy Policy | E-mail | ©2002-2006 Maciej Borowski