strona wrocławskiego osiedla HUBY

Forum | Zdjęcia | Galeria handlowa
RECYKLINGsmall logo

CIEKAWOSTKI

 

z Wrocławia

  • czerwiec 2005 r. - Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wrocławska prokuratura (wydział VI, który zajmuje się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej) prowadzą działania procesowe związane z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska we Wrocławiu Śledztwo objęło już wszystkie spółki mające związek z funduszem. Jednym z podmiotów prześwietlanych przez ABW i prokuraturę może być spółka „Dol Eko – Organizacja Odzysku”, w której znaczące udziały ma, oprócz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, także Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, kontrolowana przez KGHM Polską Miedź Dolnośląska Spółka Inwestycyjna i – śladowe udziały – spółka Oil Motors.
  • marzec 2005 r. - Zarząd Dróg i Komunikacji nie ukrywa, że płaci za odśnieżanie tylko 40 procent ulic. - Na więcej nas nie stać. Firmy sprzątające muszą udrożnić najważniejsze drogi. Te, którymi jeżdżą autobusy, trasy przelotowe - tłumaczy rzeczniczka prasowa ZDiK Ewa Mazur.
  • Zarząd Dróg i Komunikacji ma ustawionych w mieście blisko 2 tys. koszy, na których utrzymanie rocznie wydaje 2,34 mln zł. Przystanki we Wrocławiu sprzątają i odśnieżają cztery firmy: Anti, Panaceum, Pedon i Robot 1. Drogi -  WPO Alba i Trans-Formers; zwrotnice tramwajowe - Zakład Torowy.
  • luty 2005 r. - Straż miejska skontrolowała we Wrocławiu 2,5 tysiąca prywatnych posesji i wspólnot mieszkaniowych. Okazało się, że co dziesiąta nie miała podpisanej umowy z firmami oczyszczającymi.
  • 20 stycznia 2005 r. stosowną uchwałą Rada Miejska Wrocławia przyjęła Plan Gospodarki Odpadami dla miasta Wrocławia (Nr XXXIII/2301/05).
  • W 2004 roku w sprawach porządkowych, funkcjonariusze straży interweniowali ponad 4,5 tys. razy, wystawili 900 mandatów (maksymalna stawka to 500 zł), m.in. za wyrzucanie niedopałków i łupin od słonecznika lub dyni na chodnik, za nieporządek przed posesją lub brak umowy na wywóz odpadów i nieczystości. Ponad sto osób stanęło przed sądem grodzkim (grzywna do 5 tys. zł w egzekucji komorniczej). Jeśli obwiniony nie może zapłacić grzywny, istnieje możliwość orzeczenia zastępczej kary - prac społecznie użytecznych. Na liście instytucji, do których takie osoby można wysłać, nie ma żadnej firmy sprzątającej miasto. Obwinieni mogą odpracować karę w MPWiK lub na torze wyścigowym na Partynicach.
  • Umwelt Services Deutschland i Alba Recycling GmbH z Berlina. W marcu 2004 r. spółki niemieckie przejęły większościowy pakiet akcji Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania SA. We wrześniu Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie sprzedaży udziałów we Wrocławskim przedsiębiorstwie Oczyszczania Miasta. Jedynymi właścicielami WPO stały się dwie niemieckie firmy.
  • W czerwcu 2004 r. w Jaroszowie oddano do użytku pierwszą część terenu przeznaczonego na wysypisko (na 450 tys. m3 śmieci). Cały teren przeznaczony pod wysypisko ma 32 hektary o łącznej pojemności 13 mln m sześc. Śmieci będą składowane w 4-metrowych hałdach przesypywanych izolacyjnym żwirem. Zdolność do obsługi komunalnej oceniono na minimum 50 lat. Na wysypisko przyjedzie rocznie 100 tys. ton odpadów z Wrocławia. Będą też śmieci ze Strzegomia, Świdnicy, powiatu wołowskiego. Cała inwestycja kosztowała 11 mln zł. Spółkę powołały Jaro SA z Jaroszowa i wrocławska grupa Trans-Formers.
  • Przeciętny wrocławianin (według badań przeprowadzonych przez Politechnikę Wrocławską w latach 90-tych) w ciągu miesiąca wyrzuca od 0,18 do 0,24 metra sześciennego odpadków, czyli tyle, ile pomieszczą dwa małe kubły.
  • W straży miejskiej działa specjalny patrol ekologiczny. Patrol codziennie sprawdza podwórka i wystawia zarządcom, którzy odpowiadają za utrzymanie czystości, mandaty. Najwyższy to 500 zł.
  • Wszystkie wrocławskie śmieci są wywożone poza miasto przebywając do składowiska średnio dystans 70-100 km. W strukturze kosztów, koszty transportu to ok.9%.
  • Stacja przeładunkowa dla wrocławskich śmieci funkcjonuje od 2000 roku na ulicy Szczecińskiej. Ze stacji przeładunkowej wyjeżdżają 20 tonowe zestawy samochodowe do Lubina i Polkowic (dziennie ok. 20-25 takich zestawów). Koszty budowy stacji wyniosły 2 mln zł i częściowo pochodziły od udziałowca WPO spółki z o.o., firmy Edelhoff.
  • Corocznie, w wyniku prac budowlanych prowadzonych na wrocławskich ulicach, powstaje około 500 tys. ton odpadów budowlanych. Wtórnemu przetworzeniu udaje się poddać ok. 95% tych odpadów. Większość prac związanych z recyklingiem (kruszenie, sortowanie) prowadzonych jest przy ulicy Legnickiej na tzw. Górce Szczepińskiej.
  • 2003 r. - Zarząd Gospodarki Odpadami ma aktualnie 157 zestawów do selektywnej zbiórki odpadów, które rozstawione są prawie w stu punktach na terenie całego miasta. Każdy zestaw to trzy oznakowane pojemniki: na szkło bezbarwne, szkło kolorowe oraz tworzywa sztuczne. Cena jednego pojemnika waha się d 500 do 5000 złotych. Według europejskich standardów, jeden zestaw pojemników przypada na około tysiąc mieszkańców. Odpady przeznaczone do recyklingu trafiają do sortowni, która od niedawna funkcjonuje na Janówku. W 2002 r. ZGO zebrał prawie 300 ton plastiku i 800 ton szkła. Oprócz ZGO, we Wrocławiu selektywną zbiórkę odpadów prowadzi jeszcze firma "Trans-Formers" (200 zestawów w mieście) i WPO (brak danych).
  • WPO wdrożyło satelitarny system monitorujący ok. 110 pojazdów. W ten sposób śledzona i optymalizowana jest trasa przejazdu śmieciarek oraz kontrolowana jest ich praca.

z KRAJU

  • 15 listopada 2005 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Gospodarki i pracy w sprawie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przy zabezpieczaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest (...) - Dz.U. Nr 216, poz. 1824. W Polsce od 1 lutego 2005 roku obowiązuje całkowity zakaz obrotu, produkcji i sprowadzania azbestu (Dz.U. z 2005 r. Nr 10, poz. 72). W systemie prawnym pojawiły się także sankcje karne za naruszenie zakazu: kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat oraz kara grzywny.
  • Od października 2005 r. jedynym sposobem unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych w Polsce jest ich spalanie. Wcześniej odpady zakaźne można było unieszkodliwiać na kilka sposobów (dezynfekcja termiczna, działanie mikrofalami, obróbkę fizyczno-chemiczną oraz tzw. autoklawowanie). Wprowadzony przepis wykracza poza przepisy unijnej dyrektywy 2000/76/WE, która przewiduje, że zakaźne odpady medyczne nie powinny być przed spaleniem mieszane z odpadami innych kategorii, dopuszczjąc inne sposoby ich unieszkodliwiania.
  • Instytut Ochrony Środowiska w Warszawie stał się krajowym administratorem systemu handlu uprawnieniami do emisji (Dz. U. nr 186, poz. 1562)
  • Polskie efekty europejskiej kampanii Detox.  Krew pobrano m.in. od Krzysztofa Hołowczyca, Edyty Jungowskiej, Reni Jusis, Macieja Orłosia, Piotra Najsztuba, Klaudii Carlos i Anny Popek. Badaniu poddali się również Jan Ludwicki - dyrektor Państwowego Zakładu Higieny i Ireneusz Chojnacki - dyrektor WWF Polska, pomysłodawca akcji, której celem europejskim jest wprowadzenie projektu reformy prawa unijnego dotyczącego regulacji rynku i bezpieczeństwa stosowania substancji chemicznych. Próbki przewieziono do laboratoriów w Belgii, Czechach i Szwecji. Poszukiwano w nich toksycznych substancji z czterech grup - tzw. pestycydów chloroorganicznych (np. DDT), polichlorowanych bifenyli (PCB), ftalanów i perfluorowanych związków alifatycznych (PFAS).Na 39 poszukiwanych substancji we krwi Polaków znaleziono 25. Ponad połowa z nich to związki, których produkcję wstrzymano lub ograniczono kilkadziesiąt lat temu. Można prowadzić zdrowy tryb życia, a jednak mieć wysoki poziom tych szkodliwych chemikaliów - powiedział podczas konferencji prasowej Maciej Orłoś. - Byłam przekonana, że moje wyniki będą wzorowe. A okazało się, że w mojej krwi stwierdzono wysoki poziom DDT, polichlorowanych bifenyli i ftalanów - napisała w przesłanym do organizatorów liście Reni Jusis.
  • Skład materiałowy odpadów komunalnych we Wrocławiu w latach 2002-2004, opracowany na podstawie wskaźników KPGO i badań Instytutu Inżynierii Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej. Niestety, brakuje zestawienia, które wydaje się być bardzo potrzebnym, czyli struktura odpadów w nowym i starym budownictwie.
strumień odpadów 2004 nowe bloki centrum rozproszone
domowe organiczne 19,0 32 25 43
odpady zielone 7,4 1 2 0
papier karton nieopak. 6,1 12 8 6
opak. papierowe 10,6
opak. kompozytowe 1,2 3 4 2
tworzywa sztuczne nieopak. 10,0 12 10 9
opak. z tworzyw sztucznych 4,00
odpady tekstylne 2,6 2 3 1
szkło nieopak. 0,4 12 14 16
opak. szklane 6,6
metal 2,6 2 2 2
opak. stalowe 1,0
opak. aluminiowe 0,3
odpady mineralne 2,9 10 14 3
drobna frakcja popiołowa 8,4 11 14 13
odpady wielkogabaryt. i inne 5,4 3 4 3
odpady budow. 10,8
odpady niebezp. 0,6 0 0 1
  • Złomowanie wraków. Właściciele zużytych aut będą je mogli pozostawić jedynie w stacji demontażu lub punkcie zbierania pojazdów. W Polsce obowiązuje ustawa o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. nr 25, poz. 202). Jej przepisy dotyczą aut wyprodukowanych w kraju, importowanych (w tym także sprowadzanych z państw UE) oraz odpadów powstałych z pojazdów. Przedsiębiorcy - producenci aut lub przywożący je do Polski z państwa unijnego - muszą zapewnić oznaczenie przedmiotów wyposażenia i części pojazdów, a następnie w ciągu pół roku opracować informację dotyczącą sposobu ich demontażu. Oni także winni utworzyć sieć zbierania pojazdów. Powinna być tak gęsta, aby chcący pozbyć się wraka obywatel do punktu zbierania lub stacji demontażu miał nie dalej niż 50 km. Czasu jest niewiele, ponieważ sieć ma powstać do końca grudnia 2005 r. Stawkę opłaty za jedno auto wprowadzone na rynek ustalono na 500 zł, ale ostateczna kwota zależeć będzie od liczby pojazdów sprowadzonych na terytorium Polski oraz liczby dni w roku, w których sieci nie zapewniono. Właściciele aut niekompletnych będą z reguły płacić za ich recykling, mówi się o 10 zł za kilogram masy pojazdu.
  • luty 2005 r. - Ministerstwo Środowiska przygotowuje nowe przepisy, dzięki którym można będzie walczyć z uciążliwymi zapachami (odorami). Na wrocławskiej politechnice od kilkunastu lat prowadzone są badania nad odorami. Naukowcy najpierw jadą do zakładu, który produkuje brzydkie zapachy, tam pobierają próbki tzw. gazów odlotowych. Pakują je do specjalnych torebek foliowych i wiozą do laboratorium, gdzie analizowane są przez ... studenckie nosy.
  • W Polsce powstaje rocznie około 1,4 miliona ton odpadów z tworzyw sztucznych. Część z nich można przerobić na lotne lub ciekłe węglowodory. ZTKP-7 - instalacja do katalitycznego przerobu odpadów tworzyw sztucznych na produkty naftowe produkowana jest w Niewiadowie. W kilku krajach powstały podobne maszyny jednak urządzenie z Niewiadowa ma zalety, których innym podobnym produktom brakuje: w maszynie nie ma wysokiego ciśnienia; urządzenie filtruje odpady; odpady mogą być brudne i nie rozdrobnione; maszyna jest cicha; nie wydziela zapachu; ma budowę kontenerową, co zapewnia łatwy transport. Firma Technologie Ekologiczne mieści się w Bełchatowie pod adresem: Technologie Ekologiczne, ul. Jasna 9, 97-400 Bełchatów.
  • Na każde 100 złotych wydanych na kosztowny system zbiórki selektywnej polskie gminy ze sprzedaży surowców wtórnych uzyskują najwyżej 20 zł. Efektem takiego mechanizmu finansowania jest prawie powszechny festiwal hipokryzji - 40 proc. gmin ustawiło kolorowe, rzucające się w oczy pojemniki do selektywnej zbiórki, ale 95 proc. odpadów komunalnych i tak ląduje na składowiskach.
    Komisja Europejska oceniła na 18 mld euro koszt wdrożenia w Polsce dyrektywy UE dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych. 6 mld da Unia. To wyraźny sygnał dla inwestorów, gdzie kierować środki.
  • U wrót Krakowa, w Pleszewie istnieje ogromna hałda odpadów pohutniczych. W 2002 r. roku hałdę oglądał następca tronu brytyjskiego książę Karol, sympatyk i propagator przedsięwzięć ekologicznych. - Iście księżycowy krajobraz - zdziwił się, gdy z samolotu ujrzał szare wypukłości pozbawione wszelkiej roślinności. Na Dolnym Śląsku mamy podobne piękności.
  • W 2000 r. wytworzono w Polsce ogółem 139.340.000 Mg (ton) odpadów, w tym: w sektorze komunalnym 10% (13.860.000 Mg), w sektorze gospodarczym 90% (125.480.000 Mg). Odpady niebezpieczne stanowiły 1% ogółu odpadów. Zgodnie z prognozami w roku 2006 ilość odpadów wzrośnie do 144 mln Mg.
    W Polsce w 2000 r.  działały 52 sortownie śmieci.

ze ŚWIATA

  • Po siedmiu latach przygotowań prace nad dyrektywą REACH obligującą do sprawdzania szkodliwości chemikaliów wchodzą w końcową fazę. Ma ona nałożyć na producentów chemikaliów obowiązek badań produkowanych przez nich substancji zwłaszcza pod kątem szkodliwości dla zdrowia i środowiska. W grę wchodzi 30 tys. substancji, o których wpływie na zdrowie człowieka niewiele wiadomo. Jak twierdzi Hiltrud Breyer, poseł sprawozdawca projektu w Komisji Środowiska (jednej z trzech opniujących projekt) przemysł chemiczny nie zgadza się na REACH, bo boi się konieczności wypłaty odszkodowań, kiedy konsumenci dowiedzą się, jakie substancje znajdują się w ich ubraniach, meblach, samochodach.
  • Rząd Singapuru udostępnił dla turystów wyspę-wysypisko śmieci. To jedyne wysypisko Singapuru (Singapur  poddaje recyklingowi około 44 procent swoich śmieci, resztę spala w czterech spalarniach; pewną część składuje) obejmuje obszar 350 ha i może pomieścić 63 miliony metrów sześciennych śmieci. Budowę rozpoczęto w 1995 roku. Wysypisko nie śmierdzi, jest czyste, a wokół rosną zarośla mangrowców. Wyspa Semakau, na której zlokalizowano wysypisko, leży ok. 8 km na południe od Singapuru i dzięki starannemu planowaniu nadaje się do celów rekreacyjnych. Od etapu planowania poprzez projektowanie aż po budowę i otwarcie wyspy starano się zabezpieczyć jej ekosystem i zachować bogate środowisko naturalne i bioróżnorodność. Na wyspę-wysypisko wycieczki urządzają m.in. Towarzystwo Przyrodnicze Singapuru i Stowarzyszenie Sportowego Rybołówstwa. [Powierzchnia głównej wyspy państwa-miasta Singapur to ok. 682 km2, powierzchnia Wrocławia ok. 294 km2].
  • W czerwcu 2005 r. weszła w życie dyrektywa o powszechnym uczestnictwie w procesie decyzyjnym w sprawach środowiska. Trwają prace nad zaproponowaną przez Komisję dyrektywą o dochodzeniu praw w podobnych sprawach.
  • Od lutego 2005 weszła w życie międzynarodowa umowa, która nakłada na kraje wysoko rozwinięte obowiązek ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.  Do 2012 r. poziom emisji tego gazu powinien spaść średnio o 5 proc. w porównaniu z poziomem emisji z 1990 r. Porozumienie podpisali w 1997 r. podczas spotkania w Kioto (Japonia) przedstawiciele niemal wszystkich krajów świata. Porozumienia nie ratyfikowali Amerykanie (a także m.in. Australijczycy), Rosjanie zgodzili się na ratyfikację dopiero jesienią zeszłego roku. Polska już w tej chwili spełnia warunki zapisane w Protokole, przede wszystkim z powodu zamknięcia w latach 90. wielkich kopcących molochów.
  • Obywatele Unii mają prawo do uzyskania informacji na temat emisji zanieczyszczeń do środowiska, ich wpływu na ludzkie zdrowie i innych danych o środowisku. Od 14 lutego 2005 r. obowiązuje nowa dyrektywa w tej sprawie.  Wydana 28 stycznia 2003 r. dyrektywa o publicznym dostępie do informacji o środowisku (2003/4/EC, Dz. Urz. WE nr L 041 z 2003 r.) reguluje prawo dostępu do tych danych dla wszystkich osób fizycznych i prawnych, niezależnie od miejsca zamieszkania i narodowości. Organy władzy państw członkowskich będą mogły odmówić informacji, tylko gdy publiczny interes związany z jej nieujawnianiem przeważy interes petenta. Takie informacje mogą dotyczyć np. oceny oddziaływania na środowisko czy wielkości emisji zanieczyszczeń.
  • Odpady szpitalne w nowoczesnych spalarniach spalane są w temp. 1200 stopni C. Popioły powstałe podczas spalania stanowią zaledwie 3-4 procent masy odpadów. Po zmieszaniu z wilgotnym cementem w postaci betonowych bloczków trafią przeważnie na wysypisko śmieci.
  • Samorządom francuskim na wstępnym etapie wyboru systemów i technologii gospodarki odpadami pomaga nieodpłatnie rządowa agencja ADEME. Ma ona, podobnie jak nasz NFOŚiGW, agendy regionalne, ale również doradza i świadczy - nieodpłatnie - usługi eksperckie na rzecz samorządów. Jest to sposób ochrony przed nietrafionymi ekonomicznie i technologicznie inwestycjami realizowanymi na koszt publiczny.
  • Spalarnia śmieci komunalnych Vine Street została zamknięta 1 grudnia 1996 r., gdyż nie dotrzymywała nowych standardów emisji dioksyn - 1 nanogram (miliardowa część grama) TEQ w metrze sześc. (TEQ - jest to ogólna zawartość dioksyn i związków pokrewnych w postaci Ekwiwalentu Toksycznego).
  • Szwajcarzy 80 proc. odpadów komunalnych spalają a energię uzyskaną w ten sposób wykorzystują w systemach centralnego ogrzewania. Potężna spalarnia śmieci w Bazylei ogrzewa prawie 1/3 miasta.
  • Uwaga pasta do zębów! Światło słoneczne może zmieniać często wykorzystywany środek antybakteryjny triclosan w trujące dioksyny - informują amerykańscy badacze. Triclosan jest powszechnie używany do produkcji środków czystości m.in.: mydeł, past do zębów, dezodorantów i płynów do mycia. Dioksyny powstają również przy produkcji herbicydów i w czasie spalania śmieci.

DIOKSYNY to zbiorcza nazwa dla ponad 200 związków chemicznych z grupy chlorowanych węglowodorów TCDD zalicza się do najgroźniejszych substancji skażających środowisko, jest uznana za super truciznę - tysiąc razy bardziej trującą od cyjanku potasu. Dioksyny powodują powstawanie chorób nowotworowych, uszkadzają system odpornościowy, niszczą ważne składniki układu hormonalnego - estrogen, testosteron, insulinę, hormony tarczycy. Są odpowiedzialne za częste występowanie raka jądra, raka piersi, wad rozwojowych męskich narządów płciowych, obniżenie liczby plemników i bezpłodność. Jedna milionowa część grama TCDD zabija już świnkę morską. Jedynym przejawem troski polskiego rządu o likwidację tej trucizny jest zapis zawarty w Rozporządzeniu z 17 grudnia 1996 r., w którym Rada Ministrów nakłada opłatę w wysokości 92,16 zł za wprowadzenie do powietrza jednego kilograma dioksyn. Awaria z 1953 r. w zakładach BASF w Ludwigshafen jest, jak do tej pory, najlepiej udokumentowanym przypadkiem zagrożenia emisją dioksyn. Wówczas z 55 osób poszkodowanych, aż 44 ciężko zachorowało. W 27 lat po wypadku przebadano 74 osoby, które miały styczność z tą trucizną. Wyrok - rak. 21 osób zmarło.

FTALANY - związki, które dodaje się do plastików, aby uczynić je bardziej giętkimi. Są podobne do estrogenów - czyli żeńskich hormonów płciowych, dlatego przytępiają działanie testosteronu, hormonu męskiego. W dużych stężeniach powodować mogą niedorozwój męskich narządów płciowych, nazywany czasem zespołem ftalanowym. Jednoznaczne dowody na potwierdzenie tezy o szkodliwości tych związków zdobyli badacze z amerykańskiego Uniwersytetu w Rochester. Mierzyli stężenie ftalanów w moczu matki podczas ciąży. W ten sposób szacowali, w jakim stopniu dzieci w płodowym okresie rozwoju były narażone na wpływ ftalanów. U noworodków mierzono odległość anogenitalną. Wiadomo, że odległość ta jest normalnie dwa razy mniejsza u dziewczynek niż u chłopców, ponieważ u chłopców, wskutek działania testosteronu, intensywnie rozwija się krocze. Badania wykazały, że matki, w których moczu było najwięcej ftalanów, dużo częściej rodziły chłopców o krótkiej odległości anogenitalnej. Wśród chłopców tych 2,5 raza częściej niż wśród pozostałych występowało wnętrostwo. W Polsce, podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej, zabroniona jest sprzedaż artykułów zawierających więcej niż 0,1 proc. ftalanów, ale tylko wtedy, gdy artykuły te przeznaczone są dla dzieci poniżej trzech lat. Kobiety ciężarne nie są chronione przed ftalanami.
Przypuszcza się, że w organizmach kobiet dlatego jest więcej ftalanów, że związki te są używane do produkcji kosmetyków - przede wszystkim lakieru do paznokci, ale także perfum oraz niektórych sprejów i żelów do włosów, dezodorantów, balsamów. Ftalany wykrywa się w żywności, do której przenikają z opakowań. Jak wykazują badania amerykańskie, kanadyjskie i brytyjskie, związki te już powszechnie występują w środowisku, w wodach naturalnych.

SPALARNIE, SORTOWNIE i KRUSZARNIE

SPALARNIE - czyli, dlaczego nie mamy spalarni śmieci na osiedlu?

Przykro to przyznać, lecz recykling na osiedlu należy do najbardziej zaniedbanych dziedzin związanych z ochroną środowiska i gospodarką komunalną. Brakuje bodźców niezbędnych do przyjęcia przez spółdzielnie i wspólnoty odpowiedzialności za segregowanie surowców wtórnych. Przypadki umieszczenia kontenerów na stłuczkę szklaną, baterie elektryczne itp. należą do rzadkości. Pod tym względem osiedle może mówić o szczególnych względach, ponieważ na jego terenie władze miasta postanowiły zlokalizować na przełomie lat 1999/2000 spalarnię śmieci i sortownię odpadów komunalnych. Czynnikami determinującymi pomysł o lokalizacji były: centryczne położenie (geometryczny środek dawnego Wrocławia), rozległe tereny Dworca PKP i istniejąca już wcześniej kotłownia. Bunt mieszkańców - bo tak to wyglądało w oczach urzędników magistrackich - znalazł swój wyraz w założonym przez mieszkańców Stowarzyszeniu "ANTY-SPAL". Wygrany przez stowarzyszenie proces przed NSA stał się końcem pomysłów na zlokalizowanie spalarni śmieci na terenie osiedla i jednocześnie końcem stowarzyszenia, które, co prawda nie zostało wyrejestrowane, ale nie było w stanie wypracować dalszej koncepcji działania. O dalszych losach zabytkowej kotłowni PKP na naszym FORUM (zdjęcie pochodzi z serwisu http://hydral.com.pl/neo/test.php?obiekt=000671).

SORTOWNIA ŚMIECI - czyli, Coca Cola kontra Transformers lub walka (pani) Muchy ze słoniem (logo T-F)

W październiku 2004 r. pojawiła się informacja, że spółka Transformers (T-F) szykuje na ul. Międzyleskiej na Tarnogaju sortownię i stację przeładunkową śmieci. Pobliskie firmy (hurtownie art. żywnościowych) i lokalny samorząd i mieszkańcy domów podjęli wspólną akcję, której celem było wyjaśnienie zakresu inwestycji i zastosowanych technologii ochronnych. W efekcie uzyskano pewność, że inwestycja zagraża zdrowiu mieszkańców. Równie szybko okazało się, że w tej sprawie skrajnie różne stanowiska zajęły urzędy miejski i wojewódzki. W pewnym momencie Wydział Architektury i Budownictwa usiłował zmusić Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną do wydania decyzji w sprawie, w której decyzji sanepid wydawać nie mógł, aby było śmieszniej, za sprawą decyzji urzędników miejskich i powiatowych. Ci bowiem ustalili wcześniej, że nie jest to inwestycja celu publicznego! Okazało się jednak, że procedura administracyjna ustalenia lokalizacji nie obejmowała już opinii WSS-E, a decyzja Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej została zaskarżona przez mieszkańców i prywatne firmy z Tarnogaju, do WSS-E. Taki stan prawny powodował, że decyzje WAiB można było łatwo podważyć w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Lokalizacja w tej części miasta sortowni i bazy z punktu widzenia firmy miała uzasadnienie: bowiem w czerwcu 2004 r. w Jaroszowie oddano do użytku pierwszą część terenu przeznaczonego na wysypisko (na 450 tys. m3 śmieci), który finansowała w części spółka Transformers (cały teren przeznaczony pod wysypisko ma 32 hektary o łącznej pojemności 13 mln m sześć. W planach zakłada się przywóz 100 tys. ton odpadów z Wrocławia a także śmieci ze Strzegomia, Świdnicy i powiatu wołowskiego). Poszukiwanie przez T-F nowej lokalizacji jest pośrednio efektem odrzucenia przez Radę Miejską w 2003 r. zarzutu naruszenia prawa własności wniesionego przez właścicieli posesji przy ul. Kurkowej 14 (Nr 2 AM-23 obręb pl. Grunwaldzki) do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru ograniczonego ul. Pomorską, ul. St. Dubois, nabrzeżem rzeki Odry i ul. Łowiecką we Wrocławiu (uchwała NR XII/343/03 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 18 września 2003 roku). Wniesiony zarzut dotyczył ograniczenia powierzchni pod zabudowę bazy T-F o ok. 22% poprzez wprowadzenie bulwaru biegnącego wzdłuż rzeki Odry. W praktyce oznaczało to zlikwidowanie bazy T-F w tym miejscu.

W styczniu 2005 r. Rada Miejska Wrocławia głosowała umieszczenie sortowni i bazy T-F w planie gospodarki odpadami. Radni pomysł odrzucili (sprawę zbadała radna Wanda Ufnalska) - na sesję rady przybyli z transparentami przedsiębiorcy. " - Gdyby ten plan został przegłosowany musielibyśmy się pogodzić z przeładownią koło naszych hurtowni. A my na to nie zgadzamy się, bo wtedy stracimy klientów. Wszyscy będą myśleli, że nasz towar jest skażony" - cytat za wypowiedzią pani Muchy dla Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej.

Przysłowiowym gwoździem do trumny, była decyzja prezesa spółki Fruco, głównego partnera biznesowego Coca Coli we Wrocławiu o nielokalizowaniu na Tarnogaju bazy logistycznej w przypadku zlokalizowania w tym miejscu sortowni i stacji przeładunkowej śmieci. Warto w tym miejscu zadać pytanie, czym to kierowały się władze spółki Fruco, jeżeli nie uwzględniły żadnej z gwarancji udzielonych w studium oddziaływania inwestycji na środowisko dla stacji przeładunkowej? Sortownia ma powstać przy ul. Opolskiej.

KRUSZARNIA - kruszarnia, czyli trzy w jednym

Pomysł ulokowania kruszarni na 4,5-hektarowej działce naprzeciwko nieczynnej zajezdni przy ul. Opolskiej (a jak się później okazało, także sortowni śmieci i stacji przeładunkowej) ma swoje uzasadnienie w postaci, koncepcji wykorzystania gruzu budowlanego do podwyższania wałów powodziowych. Zwiększająca się liczba gruzu budowlanego, którego nikt nie chce odbierać (w 2005 r. planowano ok. 400 tys. ton), brak miejsca na ul. Jerzmanowskiej, gdzie do tej pory trafiał gruz i koszt transportu 1,6 mln ton gruzu do podwyższenia wałów przemawiają za taką lokalizacją.

W styczniu 2005 swój protest przeciwko lokalizacji kruszarni gruzu naprzeciwko zajezdni autobusów na Opolskiej rozpoczęli mieszkańcy Radwanic. Urzędnicy tłumaczyli mieszkańcom, że kruszarnia to obiekt tymczasowy i nie będą przerabiane tam żadne szkodliwe dla zdrowia odpady.

 

About Us | Site Map | Privacy Policy | E-mail | ©2002-2006 Maciej Borowski